Polski English Česky
 

Spływy kajakowe po Liswarcie i Warcie - Opinie naszych gości

SPŁYW DWUDNIOWY w czerwcowy weekend. Poniżej krótki opis:
ETAP II
Startujemy w Zawadach z pomostu na terenie OW KRECIK. Już po 700 metrach czeka na nas pierwsze wyzwanie: tama przy młynie Strębce. Tama tworzy bystrze, po którym można spłynąć, oczywiście uważając na większe głazy, zwłaszcza przy niskim stanie wody. Tuż za tamą przepływamy pod kamiennym mostem na Magistrali Węglowej. Dalej rzeka płynie leniwie aż do pozostałości tamy przy nieistniejącym już młynie w Suchanach. Tu opcje są dwie: po lewej mamy dwa bystrza jedno za drugim na lekkim łuku i pozostajemy w głównym nurcie rzeki, płynąc po prawej tuż za podobnym (lecz węższym) bystrzem prąd będzie spychał nas w wąski kanał (dalej zablokowany zwałkami), więc trzeba skręcić ostro w lewo do odnogi prowadzącej do głównego nurtu.
Po około 400 metrach rzeka znów rozwidla się, a my płyniemy prawą stroną. Za zakrętem nurt staje się silniejszy, a dno staje się kamieniste z wystającymi głazami. Dalej Liswarta płynie powoli i docieramy do pozostałości mostu oraz kładki drewnianej w Bujecku – Władysławowie. Kładka o tyle ciekawa, że jej filary są poprzecinane przez bobry (ich działalność ciągle jest widoczna na brzegach).
Liswarta płynie spokojnie lekko meandrując wśród pól docierając co Nowej Wsi, gdzie znajduje się tama, a za nia kładka drewniana oraz kolejny młyn. Przez tamę tak jak przez poprzednie można spłynąć, nie ma też problemu z przeniesieniem kajaka brzegiem (jest umocniony).
Około kilometr dalej po prawej stronie w Borowej ujście ma Biała Oksza. Dalej Liswarta płynie leniwie, coraz bardziej meandrując. Najpierw podcina piaszczyste skarpy porośnięte lasem sosnowym, dalej wije się wśród pól rzeźbiąc w nich koryto o prawie pionowych brzegach. Tak docieramy do ujścia Kocinki, które ukryło się za wyspą, w prawej - płytszej odnodze Liswarty. Przepływamy pod mostem w Kulach i po około 1,5 km docieramy do ujścia Liswarty do Warty.
Kontynuujemy spływ Wartą. Trzeba pamiętać, że rzeka ta potrafi zaskoczyć i tuż obok mielizny może znajdować się głębia. Mijamy ośrodki wypoczynkowe położone na lewym brzegu w Kulach i po 3 kilometrach docieramy do przystani w Wąsoszu, gdzie kończymy spływ.

SPŁYW DWUDNIOWY w czerwcowy weekend. Poniżej krótki opis:
ETAP I
Startujemy w Dankowie, w okolicy mostu drogowego. Kajaki zwodować można tuż za progiem wodnym po stromej skarpie lub przed progiem po drugiej stronie rzeki i mostu.
Początkowo płyniemy w dość wąskim i krętym nurcie z wieloma korzeniami i gałęziami wystającymi z wody. Po około 2 km docieramy do młyna w Troninach. Tablice informują o konieczności przeniesienia kajaka prawym brzegiem. Uwaga na błoto!
Dalej Liswarta mocno meandruje po niskich łąkach. Warto poszukać kanału, który zaprowadzi nas na niewielkie jeziorko w starorzeczu (51.012188, 18.835772).
Powoli dopływamy do mostu w Rębielicach Szlacheckich, a 500m za nim Liswarta rozdziela się na dwie odnogi. Na lewej znajduje się kamienna tama, za którą często występują mielizny. Większość wody niesiona jest prawą odnogą, na której znajduje się mała elektrownia wodna (przy której czeka kolejna przenioska, zgodnie ze znakami). Pół kilometra za elektrownią oba nurty Liswarty łączą się ponownie.
Dopływamy do kładki w Szyszkowie. Tu rzeka robi się szersza i płytsza. Dodatkowo porastają ją kępy moczarki, na których można utknąć.
1,5 km dalej, po prawej stronie, tuż za niewielkim bystrzem, swoje ujście do Liswarty ma niewielka rzeczka Opatówka (zwana też Górniczanką). Po przepłynięciu kolejnego kilometra znów napotkamy rozwidlenie. Wybieramy lewą odnogę (prawa zablokowana jest przez zwałki), na której znajdują się pozostałości tamy przy młynie Krym (Zbory). Przez tamę można przepłynąć, uważając na wystające tuż za nią pale.
Po prawej stronie pojawiają się pierwsze ośrodki wypoczynkowe w Zawadach, a na rzece kilka niewielkich spiętrzeń i kamieni. Na kolejnym rozwidleniu znów kierujemy się w lewo, na niewielką tamę, przez którą przepływamy środkiem.
Po 300 metrach przepływamy pod mostem drogowym na DW491, a tuż za nim pokonujemy kolejne niewielkie spiętrzenie.
Za łukiem rzeki coraz częściej będzie można obserwować działalność bobrów; obgryzione i powalone drzewa, wydeptane ścieżki, a nawet wejścia do nor. Przepływamy pod wiszącym mostkiem, przy którym urządzone jest miejsce do odpoczynku i przystań. Etap kończymy na prawym brzegu na terenie Ośrodka Wypoczynkowego KRECIK po przepłynięciu ok. 13 km.

Super, extra !

Super przeżycie! Niezapomnianie atrakcje. Polecam wszystkim!

Spływy kajakowe po Liswarcie i Warcie - Opinie naszych gości